|
Post #1
31 Aug 2006, 08:25
Imię: Kapitan Zazz
… poblakły pergamin leżał na półce… w jego środek był wbity sztylet… na nim zaś… kilkoma starannymi kreskami nakreślona twarz najgorszego znanego pitara Ciemne włosy… kozia brudka.… Zazz to imię którego bali się nawet najdzielniejsi… najdzielniejsi… cena za głowę… 1000 złotych monet… smagana wiatrem twarz gnoma… poskomce siedmiu mórz… była spokojna… patrzył na zachód słońca… w młodości był bardziej porywczy… dziś spokojny… nie przypominał gnoma… surowe morskie życie nauczyło go pokory… co ja wale…? On był porywczy i pewny siebie… zawsze wszystko wiedział najlepiej… gnom pełną gębą… był tak wygadany ze panował nad tą zgrają idiotów na swym pirackim statku… kto był za inteligentny był usuwany… a gnom się cieszył z życia! Raz przy sterze raz na bocianim gnieździe… zapierdzielał po statku razem z innymi marynarzami! Nie przypominał innych kapitanów… był obdarzony nadzwyczajną charyzmą… potrafił zjednać sobie najgorszych wrogów… plądrował statki kupieckie z taką zaciętością ze wielu uznawało go za świra… a świrem to on był… oj taaak… przy abordażu on pierwszy ruszał do boju… nie bał się nikogo i niczego… leciał jak szalony… kochał atakować w nocy… miał tę przewagę że bez problemu potrafił atakować z zaskoczenia… jak? Ot choćby… kiedyś kazał się wyrzucić za burtę z kłodą… i pod osłoną nocy podpłynął do statku kupców… i zaczął krzyczeć o pomoc… a nocą zabił kapitana, bosmana i sternika po czym wyskoczył do wody… a wtedy jego statek z załogą już czekał na wyjście z zatoki… sprytny był skurczybyk… A co on rumu pił… oj taaaak pił dużo… a po rumie był jeszcze bardziej porywczy… Rum to jego żywioł… często urzadzał popijawy na pokladzie razem z bosmanem sternikiem i reszta załogi… oni go po prostu kochali… Jednak pewnego dnia… spotkał lepszego od siebie… statek widmo… taak o nim krążyły legendy… ale cóż… gnom nie zawahał się ani chwili… - Abordaż! - taaaak jest! - wszyscy na pozycje!!! Rozpoczynamy to co zwykle!!! - taaaak jest! Statek zatonął… pozostały jedynie strzępy i resztki załogi… gnom po 3 dniach płynięcia jedynie z deską dopłynął do piaszczystej plaży… a tam… dziwnym trafem na brzegu leżała… butelka z mapą do ukrytego skarbu… wiec teraz gnom poczuł że odnalazł przeznaczenie! No cóż … należało odnaleźć kogoś, kto się zna… najlepiej kartografa… tak… on znał jednego.. w końcu każdy pirat musi znać… no i udał się do niego… - Witaj szczurze lądowy! - ha znowu kolejny pirat… czego? - no widzisz… zerknął na niego z ukosa… chodźmy na zaplecze… - Czego!? - widzisz to? – pokazał mu mapę - no i? - gdzie to może być? - hmmm widzisz… nic za darmo… - ile? - 100 - ILE? - tyle co słyszałeś… - mam lepszy pomysł… - przyłożył mu swój sztylet do szyi. - nie zrobisz tego! - widzisz… jestem Zazz najbardziej swirniety pirat w historii… ja mogę wszystko… - no dobrze… to chyba jest w mroźnej krainie koło Ironforge taka wioska na północ… |
|
Post #2
31 Aug 2006, 08:30
Człowieku! Wyluzuj, tamto było dobrze...
|
|
Post #3
31 Aug 2006, 08:32
Nie nie było... Teraz jest przynajmniej spójne. No i podoba mi się 😉
|
|
Post #4
31 Aug 2006, 08:33
[center]...[/center]
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |