|
Post #1
20 Feb 2006, 15:35
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Imię: KalTashik Rasa: Troll Klasa: Szaman Oczy jego są szare i zimne, niczym głaz, jego włosy są ognisto czerwone ułożone w bojowy sterczący kształt, złociste tatuaże zdobią go na całej twarzy, ułożone na kształt, kory drzewa. Troll o zgarbionej posturze, krepy przy ramionach. Podczas ruchu jego ciało płynnie się buja, jakby miało swój własny rytm. Czasami można dostrzec skurcze i drgawki mięśni, musiały być spowodowane jakimiś urazami psychicznym. Na twarzy ma wiele drobnych blizn a w jego włosach można zauważyć drobne gałązki i liście. Jego strój jest brudny od ziemi i pustynnego, pyłu. Dookoła niego unosi się woń słodkawych zapachów: ziół i kadzideł. Jego charakter... Prawie całe jego uczucia uleciały razem ze śmiercią swojego autorytetu, jednak gdy napada go szaleństwo zmienia się nie do poznania, za nic ma dobroć, szlachetność, honor, jedynie co go interesuje to zabijanie. Pozostała mu tylko nadzieja na inny świat i nienawiść do obłudy jaką po pewnym czasie wykazują wszystkie istoty,lecz jego druge JA było tym czego nienawidzi. Ten drugi był pełny brutalności, kłamstwa, żądzy, i wiecznie pragnie krwi. Mimo to w jego wnętrzu ciągle tlą się uczucia charakterystyczne dla jego rasy: porywczość, odwaga, honor trolla, te cechy u trolli przejawiaja tyllko szamani i sędziwi z rady plemienia. Pozostała częsć jest zakłamana i mściwa, jednak wodzowie trzymają ich w ryzach. W wnetrzu KalTashika tli się także obłęd powstały po tym jak uświadomił sobie, że należy do tak barbarzyńskiej rasy,i do tego jeszcze bardziej wprawia go w obłęd to ze ma ochotę na ludzkie mięso, i nie tylko... ----------------------------------------------------------------------------------------------- Cały klan opłakuje CarUrala, naszego wodza. Umarł w sposób, którego chciał uniknąć... Przez zdradę jednego ze swoich zaufanych trolli zginał. Musiał być to ktoś z zaufanych Melishuw, zacnych wojowników plemienia KarLesh, chroniących naszego wodza lub któryś z szamanów. Nikt inny oprócz nich, nie był na tyle blisko żeby mieć możliwość dokonania zdrady. Szamani bardzo go szanowali wraz z Melishami (skłonnymi do łaknięcia władzy, jednak też wiernymi). Był szanowany przez całą radę plemienia oraz cały swój klan. Jako wódz miał ostateczny głos podczas narady, i nikt nie miał odwagi, się mu sprzeciwiać. To on poprowadził swój lud bezpiecznie przez krainy Kalindoru, w tym i mnie…. Po opuszczeniu swojego ojczystego plemienia, CarUral przebywał wśród, wielu wielkich trolli, brał udział w wojnach domowych niejednego klanu. Wiele z tych wojen było powodem kaprysu ich plemiennych wodzów. Ale nie jeden spór został zażegnany dzięki jego mądrości. Wiele razy ja i pozostałe młode trolle słuchaliśmy z zapartym tchem jego wojennych opowieści, oraz opisów krwiożerczych walk. Był prawdziwym wojem i szlachetnym wodzem, który dbał o swój lud. Odszedł a jego plan o klanie bez wewnętrznych sporów nigdy się nie spełni. ----------------------------------------------------------------------------------------------- Trwają przygotowania do pochówku mego przewodnika. Jeszcze nie wiem, kto mógł uczynić taki cios plemieniu i mnie… To dzięki CarUralowi, zostałem adeptem szkoły szamanów. To on mnie poprowadził, dał mi przykład, ciągle nie wiem, kto mógł odebrać mu życie, ale jego arogancja niedługo wyjdzie na wierzch. Chce pomsty, chce zęby duch mojego wodza odszedł szczęśliwy z tego świata, zemsta nie jest tylko dla ludzi. Dla mnie liczy się godność duchów, moje żadze zemsty kładę niżej. Jako uczeń w szkole szamanów, towarzysze w przygotowaniach do pochówku. Jego ciało zostało zbezczeszczone przez zadanie ciosu w serce, bramę, przez którą dusza opuszcza ciało, nie mogę pozwolić na bezkarność zabójcy, musze dokonać mordu na jednym z współ braci, i zawiesić jego dusze miedzy jawą a zaświatami za pomocą rytuału, musi poznać konsekwencję, swojego czynu. ----------------------------------------------------------------------------------------------- Jestem bliski znalezienia mordercy, jako członek szkoły szamanów, dowiedziałem się ze któryż z strażników wodza, składał ofertę naszemu głównemu szamanowi, za złoto chciał go kupić i przyspieszyć rytuał, co jest niemożliwe, gdyż to fazy księżyca decydują o czasie,a nie ciężar sakiewki, mimo to w innych okolicznościach pewnie by się zgodził, ja pewnie też. Strażnicy musieli już wybrać kandydata na wodza, lecz ten "szczęściarz" za swoją intrygę zapłaci po stokroć. Pozostali mieszkańcy naszej wioski są zaślepieni, martwią się tylko o swoje sprawy, a ja zadbam o godność mojego wodza. ----------------------------------------------------------------------------------------------- Już wiem to jest kandydatem, zginie, a jego dusze dosięgnie wieczne potępienie, będzie, rozrywany przez ból i wieczną samotność. Szykuje intrygi godną temu potworowi, tego, co zrobię, nie spodziewał, bym się nawet demon, a co dopiero troll. Niestety, zapewne zostanę wygnany z wioski za morderstwo, ale pogodziłem się z tym. Moi współ bracia, niczego się nie nauczyli od naszego wodza, dlatego odczuje tylko stratę mojego ideału, wyruszę do nowego świata, szukać szlachetności i odpowiedniego szacunku dla zmarłych.. Nie będę, się dziś więcej, rozpisywać...czas na czyn... ----------------------------------------------------------------------------------------------- Dwudziesty trzeci dzień cyklu księżyca lub cos koło tej daty, księżyc robi się taki jajowaty za każdym razem, gdy na niego spoglądam. Zamorduje i odprawie rytuał, przed pogrzebaniem zwłok wodza, wtedy to od razu zostanie wybrany nowy wódz, lecz nie będzie nim morderca, zresztą wątpię by rada tak szybko po moim morderstwie zmobilizowała się do ponownej narady. A co do mordercy to legną jego nadzieje na łatwą władzę. Zazna tylko Bólu zdrady. Rada plemienia będzie musiała się jeszcze raz naradzić, dzięki czemu powstanie chaos, podczas którego, zbiegnę, niepostrzeżenie. Dam zabójcy przykład mojej wdzięczności, wdzięczności trolla!! Zadam ludziom z wioski poważny cios, co da im do myślenia, czy coś z tego wyciągną już mnie nie obchodzi. Zamordowałem... Ale ciągle nie mogę zapomnieć o jednym, ta krew spływająca po moich łapach, to cudowne uczucie, gdy moja ręka coraz głębiej wchodziła w jego wnętrzności... Ledwo opanowałem się od ciągłego dźgania jego ciała sztyletem, musiałem jeszcze przebić to jego mięciutkie serduszko, które jeszcze stukało w rytm zagłębiania, się ostrza, Puk…puk…puk…puk…puk…puk….puk…… Sztylet aż stępiał od kontaktu z żebrami, ale ciało mej ofiary nie stawiało mojemu Ostrzykowi większego, oporu, hihi…hihi … Ahh cudowne uczucie… Jeszcze tylko wspomnę o tej krwi spływającej po ścianie i moim ciele, nie trudno mnie było zidentyfikować jako mordercę. Ale już czas uciekać, poszukam jeszcze tylko nowych ofiar, i po prostu, odejdę... ----------------------------------------------------------------------------------------------- Zgnił tak ja na to zasłużył, jego dusza jest potępiona. A ciało podziurawione tak jak by miał kontakt z wygłodniałym, raptorem, moje ulubione zwierzę, uwielbiam patrzeć jak je: mlask...mlask..., od czasu do czasu chrupniecie...Ale dosyć tych fantazji. Tylko moi bracia… Zorientowali, się, kto mógł zabić tą szuje, i dobrze, bo któryś z nich będzie, nastęmpny, wprost nie mogę się doczekać!! Jestem teraz ścigany, Ale najwyraźniej moi prześladowcy są tępakami, aż dziw, że jeszcze mnie nie znaleźli! Polują na mnie jak na zwierzę, moi bracia, ponieważ zabiłem ich fałszywego „wodza”. Sądze, że popełniłem błąd, że powinienem tego nie, robić, ale już za późno. Już dawno się pogodziłem z tą nienawiścią, teraz pozabijam każdego ich łowcę, jakiego napotkam, na swojej drodze. Ta zdrada dała mi nowe możliwości, mogę bez największych, skrupułów zabijać te ofermy! ----------------------------------------------------------------------------------------------- Nie znam daty, i nic mnie o nie obchodzi, mineło dopiero osiem ofiar... Jeszcze dzisiejszego dnia miałem szczeście, zakradlem się za jednego z tych dzielnych łowców, ale był ubaw, gdy usłyszałem pękniecie jego kręgosłupa uderzającego o zwalony pień drzewa. A potem została mi już tylko większa przyjemność... Ta zabawa jest tak fajna że zaczynam wyrabiać pamiątki i zabawki z części kości i z skóry moich "pobratynców". Z jednego kła zrobiłem sobie nawet fajkę... Idę spać na dzisiaj dosyć już zabawy z mieszkańcami mojej małej wioski.. Zrobię sobie tylko nowe Ćópadełko na jutro... ----------------------------------------------------------------------------------------------- Dziwne moje zabaweczki chyba już nie chcą się bawic. Trudno ide z tego nudnego miejsca, poszukam jakiś przygód z dużą iloscią czerwonego likeru....hmmm dobrze niech bendzie że jest to krew, choć nie zgodze się z tobą moja Ćiópałko... Postaram się nie zabijac, wiecej trolli, ale poszukam jakiegoś człowieka, zobaczę co mają w srodku... ----------------------------------------------------------------------------------------------- Pozostawiam tylko te kartki z mojego pamiętnika, reszta jest tylko bolesnym wspomnieniem przeszłosci,postaram się jeszcze cos napisac,lecz w tedy tylko gdy to bęndzie niezbęndne... Napewno bęndą to opisy mordu....hihihihi..... |
|
Post #2
20 Feb 2006, 15:47
Hmm troche to zagmatwane i nieklarowne. Szczególnie to szybkie zakończenie. Historia na poziomie śrenim (albo niżej). Podstawowe błędy: brak opisu wyglądu postaci oraz charakteru. Osobiście brak mi słów. Koleś zabił ten opis...
EDIT: sorki przez to zagmatwanie nie zorientowalem sie w jakiej to jest forime. faktycznie, na tle innych opisów wypada orginalnie. ale tutaj niezbedne jest wyprostowanie tej fabuly 😊 czekam na poprawki |
|
Post #3
20 Feb 2006, 16:26
Pozytywnie zaskoczyła mnie forma tego opisu, gdyż jest to swoisty pamiętnik. Przyczepić się mozna do tego że jest troche zagmatwany i musiałem opis dwa razy przeczytać żeby go zrozumieć. No ale w sumie to też można uznać jako plus, zależy od interpretacji. Podsumowując opis dziwny ale na tle innych chłamów pisanych przez niektórych graczy wypada dobrze. Pozdrawiam
|
|
hotshot
|
Post #4
20 Feb 2006, 16:31
// Post Skasowany, wywo?ywam b?ad w bazie \\
|
|
Post #5
20 Feb 2006, 16:32
QUOTE(Xeno @ Feb 20 2006, 05:26 PM) . No ale w sumie to też można uznać jako plus, zależy od interpretacji. Podsumowując opis dziwny ale na tle innych chłamów pisanych przez niektórych graczy wypada dobrze. Pozdrawiam [right][snapback]10584[/snapback][/right] Dziekuje,opis ma odac piekno niektorych zjawisk w przyrodzie jak np.zapach wiosny itp. Nie wiem czemu ale tak mnie naszlo zeby to tak napisac,pewnie dlatego bo nadchodzi wiosna.Trolle maja inne wartosci niz my w rzeczywistosci,od ludzi w grze pewnie tez.Ale jezeli sie nie podoba moge cos ukroic lub dodac. |
|
Post #6
20 Feb 2006, 16:34
Hehe no to sie rozumiemy bo ja też gram Trollem 😀 . Jestem na tak 😀
|
|
Post #7
20 Feb 2006, 16:34
QUOTE(hotshot @ Feb 20 2006, 05:31 PM) teraz juz wiem co napisac 😊 ja opis od razu zrozumialem i: znajac historie trolli twoj opis pasuje mi troche do trolli voodoo 😛 ale to jest fajne troche. mi sie podobalo. po za tym trolle sa zagmatwane 😊 bledow kilka bylo ale ogolnie dobrze sie czyta i strasznie ubogo z opisem wygladau i charakteru [right][snapback]10585[/snapback][/right] Staram sie odac zabite uczucia tego trolla, on chce tylko cos zmienic w swoim zyciu...A wyglad,dodam cos jesli bende grac ;], bo zawsze na paczatku niczym sie nie rozni od pozostalych, wazniejsza jest dla mnie jego psychika. Sedecznie zapraszam wszystkich do oceniania,szczególnie ludzi od zakładania kont:D |
|
Post #8
21 Feb 2006, 19:19
No ogolnie, to pamietnik pisany z wielka wprawa, ale przeca trolle to rasa prymitywna. Nie mowie, moze i ten jest wyjatkowo inteligetny, ale choc troche powinienes podkreslic jego pochodzenie. No ale po poprawie kilku bledow i dopisaniu czegos wiecej o samym trollu bede przychylny 😛 .
PS. stary opis mojego przyjaciela, co to kiedy jeszcze tu gral, gral wlasnie trollem: Opis Naprawde, kupa smiechu i cos o pogmatwanej naturze trolli 😛 |
|
hotshot
|
Post #9
21 Feb 2006, 19:53
// Post Skasowany, wywo?ywam b?ad w bazie \\
|
|
Post #10
21 Feb 2006, 21:26
Znów nie mam ochoty się rozpisywać powiem tylko, że jestem przychylny.
nie wiem na co ... |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |