|
Post #1
12 Jun 2006, 06:13
wiec tak niech kazdy dopisze od 2 - 5 zdan do historii
bedziemy ja tworzyc , kiedys tak robilem z kumplami i ciekawe rzeczy wychodzily Ciemna noc , Wiatr powiewa suche lisci w lesie . Tuz za drzewami wyjawia sie mala polana a na niej chatka . Drewniana chata z korej bije swiatlo . |
|
Post #2
12 Jun 2006, 06:59
Wokół niej unosił się przyjemny zapach pieczeni, nasycając jesienny ziąb wyjątkowym aromatem. Z niewielkiej budowli dochodziły stosunkowo głośne odgłosy cichej rozmowy, syczenia, pierdzenia - chyba przekomażania! Gdyby ktoś w tamtej chwili zajrzał przez małe, nieosłoniete niczym okienko do stojącej na pustkowiu, opuszczonej drwalskiej chałupki, zobaczyłby niechybnie siedzących przy niewielkim palenisku krasnoluda, elfa i orka... Zaiste, dziwna to byłą kompania! Krasnolud, milcząc wymownie, naśladował od czasu do czasu pierdzące dźwięki, elf rzucał wściekłe spojrzenia - to na niego to na zielonoskórego, który nie czekając na odpowiednie upieczenie, oderwał sobie kawałek surowego, sarniego udźca...
|
|
Post #3
12 Jun 2006, 14:03
...i z zadowoleniem obnażywszy kły wgryzł się w mięso, które leciutko chrupnęło na jego zębach. Oblizawszy się i nadal przeżuwając odgryziony ochłap wziął leżącą obok niego jednoręczną siekierę i zaczął ją ostrzyć osełką, co jakiś czas spluwając na ostrze śliną wymieszaną z krwią. Ostry dźwięk ranił widocznie czułe uszy elfa, który poruszał nimi nerwowo. Komiczny widok poruszających się długich elfich uszu zmusił krasnoluda do wybuchu śmiechu, jednak po chwili uspokoił się i powrócił do miarowego popierdywania...
|
|
Post #4
12 Jun 2006, 19:12
krasnolud pierdana do ognia na ktorym piekl jedzenie i zapalily mu sie spodnie .
zacza biegac w kolo a ork nieprzejmujac sie dalej ostrzyl siekierke . Lef zmieszany niewiedzial co powiedziec az wyja luk i wystrzelil strzale tak aby przebijajac nogawke krasnoluda wbila sie w ziemie . Strzala przybila do ziemi spodnie krasnoluda ktory szybko siadl na tylko i zgasil ogien - jednak pozostala dziura ktora , niesposob zakryc . Wstal popatrzyl z byka na elfa a ork widzac jego " grozna mine " popadl w siech . krasnolud zacza sie dąsac po pokoju wypatrujac przez okno , ujazl w lesie .... |
|
Post #5
12 Jun 2006, 19:37
...grupę pięknych kobiet. Zlustrował je wzrokiem, jednak nie dostrzegając ni jednej krasnoludki, żachnął się zniechęcony. Usiadł na tyłu, maskując dziurę płaszczem. Elf natomiast spojrzał na przybyszki z nieskrywanym zainteresowaniem, jako że po traktach wędrował już czas jakiś i nie miał gdzie chuci zaspokoić. Ork natomiast nadal obgryzał gnat, nieświadomy zbliżającego się podwieczorku. Rozległo się donośne pukanie...
|
|
Post #6
12 Jun 2006, 19:41
...ork nic sobie z tego nie robił, podszedł do skóry sarny leżącej opodal i uciął spory szmat. Wróciwszy do ogniska zaczął pewnymi ruchami wyprawiać skórę.
- Ty przyszyć to kurduplowi na dupę! - warknął do elfa kiedy skończył, po czym aby nie słuchać steku mamrotań krasnoluda związał go i zatkał mu gębę jego własną brodą. Wiadomo krasnale bywają zapalczywi, a za drzwiami mógł być ktoś niebezpieczny. Po tym za wrócił do ostrzenia siekierki popatrując ostrożnie na drzwi... |
|
Post #7
12 Jun 2006, 19:46
Stukanie do drzwi powtórzyło się, tym razem znacznie głośniej. Elf nie zwrócił na nie uwagi, zajęty cerowanie leginsów krasnoluda. Ten, krzutsząc się własną brodą, którą ork przezornie wetknął mu niczym knebel w gębe, z przyczyn oczywistych również lekce sobie pukanie ważył. Wyzwanie podjął zielonoskóry. Trzymając w zrogowaciałym łapsku gigantyczny topór, skierował swe kroki w stronę drzwi...
|
|
Post #8
13 Jun 2006, 06:28
otwiera !! Patrzy a tu jakis nagi czlek i cos szepcze pod nosem
"oszukaly mnie , banda ,glupie dzi.... " U U!!!!!!! co byc czlek cos chciec ?? - powiedzial ork - nie to ja moze lepiej ... taaa tam cos no - UUUU !!! wlaz nie pierdzielic bo spodnie gdzies zgubic UUUU ! Wiec wszedl i zobaczyl elfa - chyba sie znali elf zucil na niego spojrzenie bardziej ..... |
|
Post #9
13 Jun 2006, 12:53
... przypominające bardziej wzrok skierowany na kopę gówna, niż na człowieka.
- Znowu dałeś sobie obrobić dupę Aldi? Ech, niech cię krew na miejscu, i to przez głupie baby... - Zamiast pieprzyć po próżnicy, daj mi jakiś kaftan! Elf, mocno rozbawiony, zmierzył go spojrzeniem, skinął na ognisko i Orka. - Przysiądź sobie na razie koło naszego towarzysza. Jak skończę z tym brodatym pętakiem, to Ci pomogę. Aldi, z lekkim przerażeniem usiadł koło wysysającego z kości szpik, zielonego śmierdziela... |
|
Post #10
13 Jun 2006, 13:54
...
- ty się nie bać, ty zjeść - warknął przyjaźnie ork ucinając mu ochłap wciąż niedopieczonego mięsa - sarna dobra. - nie dzięki! - odburknął tamten z wyraźnym zamiarem odczekania aż się upiecze. Ork nie mówiąc ni słowa wpakował sobie mięso do gęby i dalej ostrzył siekierę. Nikt nie zauważył, jak krasnolud (rozwiązany uprzednio przez elfa) powyjmował pozostałe kłaki brody z gęby i przykrywszy się kocem wyciągniętym z juków uciął sobie drzemkę przy palenisku popierdując sennie. Po chwili zapaliły mu się od kolejnego baka spodnie wiec z wrzaskami popędził do lasu klnąc i pomstując na wszystko co się rusza... |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |