|
Post #11
13 Jun 2006, 15:40
... "mówcie mu ogniomistrz", mruknął elf patrząc w ślad dymiacego, krasnoludzkiego zadka. Jednoczesnie rzucił Aldiemu wyjęte z lnianego worka spodnie. Tamten, skacząc zabawnie na jednej nodze, wdział je na prędce, z niepokojem wyglądając prze okno. jego najgorszy sen właśnie się spełniał! Grupa nieokrzesanych, żadnych męskiego ciała kobiet zbliżała się do chatynki! Co gorsza, z lasu powracał zadowolony krasnolud, podśpiewując:
Po co trzymac bąka w dupie, Niech se lata po chałupie! Zwarzywszy na sytuację w jakiej znajdował się przed chwilą, nie wróżyło to niczego dobrego... |
|
Post #12
13 Jun 2006, 19:15
Ork wyja 2-reczny topor i pluna na ostrze po czym mocno zlapal w rece .
Wybiegl z chaty i jednym ruchem odcia glowe kobiety . poczym szeptal cos jak kurswy piespzielone po probzemie , niewyrazie bylo slychac usiadl w domku , wyja mape i pokazal palcem ( LUDZIE RUSZCIE ) |
|
Post #13
15 Jun 2006, 13:49
...my tam dojść, tu byc krzyżyk. to nam zabrać dwa dni, nie więcej - warknął - ale my najpierw zabić resztę na zewnątrz.
Elfowi się to wyraźnie nie spodobało. Podciągnął spodnie, splunąwszy na ręce przygładził kępę włosów między uszami rzucił reszcie wymowne spojrzenie i wyszedł. Ork wzruszył ramionami i wrócił do jedzenia. Tymczasem Elf w otoczeniu kilku pozostałych przy zyciu kobiet zbliżał się powoli do najblizszej kępy krzaków... |
|
Post #14
15 Jun 2006, 14:18
Krasnolud widząc to, a niemiłosiernie spiesząc się do wskazanego przez Orka skarbu, wyciągnął nóż i powyrzynał wsztkich wkoło! Elf patrzył wściekły na orgię i uradowany, wariacki uśmiech taplającego się we flakach krasnoluda...
- Aleś dał popis karle... Te, zielony, rusz swoje owłosione dupsko, pora poszukać złota. Krasnolud, chichocząc złowieszczo, wyciskał krew ze swojej koszuliny. Ork, wyrzucając przez ramię ogryziony gnat wskazał kierunek marszu... |
|
Post #15
15 Jun 2006, 18:14
...
-a, a, a... a co ze mną? - spytał Aldi - nie mówcie że zostawicie mnie tutaj? - mnie to zwisać... ja już od dawna nie jeść ludzie to i ciebie nie zjeść. ty pytaj reszta - burknął ork przeciągając rzemieniami sporawy pakunek i zarzucając go sobie na plecy. - jakbym wiedział, że nam nie jesteś potrzebny, to bym ich nie wyrzynał - zmartwił się nie na żarty wciąż ociekający posoką krasnolud - byłbym z chęcią popatrzył jak cię te babsztyle chędożą... tutaj wtrącił się elf, którego ten postój na samym początku wyraźnie wkurzył. -albo go weźmy ze sobą, albo zostawmy, albo musimy się go pozbyć - stwierdził ponuro, gryząc wierzbową gałązkę - ja, ja ja! ja chcę! - zajęczał radośnie krasnolud i pierdnąwszy przeraźliwie głośno ruszył na Aldiego, który zaczął się cofać z niepewną miną... |
|
Post #16
15 Jun 2006, 18:35
- Zamknij się pierdzący cherlawcze! - ryknął ork, podnosząc krasnala do góry, za brodę. - Ja rozwalić ta kupa mięcha! - i ciesząc oczy widokiem nieporadnie dyndającego krasnoluda zbliżył się z ponurym uśmiechem do Aldiego...
- Czy moglibyście choć na chwilę złapać kontakt z własnym muzgiem? - zapytał cynicznie elf. Krasnolud spojrzał na niego zaskoczony, w momencie przestając kopać powietrze, zielony tylko spytał tępo - Czy ty mnie obrażać? - długouchy tylko pokiwał ze zrezygnowaniem głową. - On jeszcze nam się przyda do... |
|
Post #17
15 Jun 2006, 19:23
...
-no, do czego? - parsknął krasnolud wściekły że go odciągnęli od bójki, kiedy już stał mocno na ziemi - na jaką cholerę potrzebujemy tego cherlawego pajaca, który ledwo na nogach potrafi ustać? będziem się patrzyć, jak na naszych oczach będzie dziewki przybłędne chędożył czy co? bo miecza, ni nawet kija prostego nie utrzyma, nie mówię już o noszeniu juków podróżnych. nawet portki mu musiałeś dać swoje. do dupy z takim kompanem! - i pierdnął głośno, dając znać o swoim oburzeniu |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |