|
Post #11
30 Apr 2006, 18:11
wszyscy tu mowia o odgrywaniu postaci na serwerze, a jeszce nie widzialem zeby ktos to dobrze robił, tym bardziej ze zywa dusze spotykam raz na kilkanascie godzini grania, wiec przed kim cokolwiek tu odgrywac. nie zrozumcie źle, nie neguje idei tego serwera. sam staram sie jak moge spełniac jego wymogi. 😊 zapewniam, ze kolega napisal tak nie dlatego, ze jest jakis ograniczony lecz z braku czasu 😊 matura za 5 dni!!
|
|
Post #12
30 Apr 2006, 18:14
ale musicie przyznac ze wstęp do opisu calkiem pomysłowy i orginalny 😊
|
|
Post #13
30 Apr 2006, 18:17
odgrywaj dla siebie a nie tylko jak z kims jestes
poczatek spoko ale tego wstepem nazwac nie mozna i takie tam bla bla bla a idee rozumie kazdy bo idee servera tworza gracze czyli my z kompletnym brakiem szacunka JONTEK 🙄 |
|
Post #14
30 Apr 2006, 20:24
Pijanego krasnoluda? W tej dziedzinie akurat wiem dość sporo, co potwierdzą Ci, z którymi miałem (większą lub mniejszą) przyjemność grać... Jeśli chcesz wiedzieć jak zachowuje się pijany krasnolud to ja Ci powiem: NIE TAK.
To może być OBŁĄKANY goblin... Potrafisz znaleść obłąkanego goblina w wyborze ras? Nie? To znaczy, że opis sie nie nada niezależnie od tego ile masz dni do matury... Swoją drogą ja mam tyle samo. Chesz zobaczyć mój opis postaci (z innego serwera)? QUOTE Imię i Nazwisko: Magnus Morgenstern... Nazwisko mam po ojcu, on po swoim ojcu, a jego ojciec po swoim... Skąd je wziął ojciec ojca mojego ojca to już nie wiem. Nawet najstarsze rodowe zapiski o tym nie wspominają. Wygląd zewnętrzny: Jestem starym krasnoludem... Weteranem wielu wojen, które bezlitośnie, kolejno odciskały na mnie swoje piętno... Poznaczona zmarszczkami twarz wykrzywiona została cosem bojowego kiścienia jeszcze nim wielu z was przyszło na świat... Cios pozbawił mnie jednego oka, złamał nos, który krzywo się zrósł oraz zniekształcił usta przez co na mojej twarzy bez przerwy gości grymas obrzydzenia. Włosy zdąrzyły już osiwieć i mocna zrzednąć... nawet broda nie jest już tak długa i silna jak dawniej. Teraz sięga zaledwie do piersi. Dłonie, choć wciąż silne, mam już zgarbiałe i nie tak zręczne jak za młodu, pokrywają je liczne blizny i odciski od stylisk niezliczonej ilości toporów. Przez wiele lat wojskowego życia, picia podłego piwa wyhodowałem wydatne brzyszysko, które waży prawie tyle co dobry pancerz. Nawet chodzić już nie tak łatwo jak było jeszcze z 60 roków temu. Eeee... już chyba ze 20 zim jakem dostał tą włócznią w nogę... kulejem teraz przez psubrata com go za późno do piachu posłał..., ale takoż na wojnie... Historia: A cóż tu opowiadać? Urodził żem się w rodzinie... ojciec krasnolud, matka krasnolud... wójki i ciotki tak samo... to nie dziwota żem i ja krasnolud. Uczonym żem... ojciec dbali żebym ja calkiem glupim nie był... ale gdzie i kiedy? Mi już trudno spamiętać ilość wychylonych kufelków... Potem były jakieś paladyny w złotych zbrojach co to mnie rożnych czarów chcieli uczyć... ale i za bardzo te zbroje w oko świeciły, to żem chapnął jedną... rękawicę znaczy, bo to ciężkie cholerstwo i hałasu robi. I takem uciekł od tych popaprańców co to chcą cały świat nawrócić na tę ich psią wiarę..................... Ech cudowne, młodzieńcze czasy... jeno 50 lat mieć... Potem tom zaczął na trakcie grabić... jakiś ważny był. Masę kupców jeżdziło to i dobrze się żyło, złota ni trunku nie brakowało... Ale co, trakt ważny to i straż się znalazła... W łeb dali, wrzucili do lochu im myślał, że ze szurami zdechnąć przyjdzie, ale wzięli do armii... wojna jakaś wybuchła... nie wiem, mi to na co? Wypuścili - dobrze. Odziali, nakarmili - dobrze. Bić jeno kazali, ale to podwójnie dobrze, bom jeszcze nagrabić mogł po drodze... U nich to sie nazywa Przymusowa Zaopatrywanie Armii W Czasie Wojny... Tom zaopatrywał... Znowu dobre czasy nastały... okazało się, że dobry ze mnie żołnierz... Wystarczy robić co chcą, ot cała sztuka... Awansowałem, tak żem dobrze zaopatrywał, że nie było wałka. Dołączyłem do tarczowników, gdzie służyłem pod Harrem, nawet sierżantem zostałem... Sam nie wiem co to dokładnie, ale jakem krzyknął "Padnij!" to wszystkie pachołki w lini na pysk skakały, hehe................ Potem oddział rozbito... Chłopaki poszli w piach, a ja żem swoją drogą ruszył. Tyle, ot cała historyja... Charakter: Jedno lubię, jak co mowie to ma być zrobione na już. Nie ma sie tu nad czym rozwodzić, zwykły wojak ze mnie. Piwo, hazard i dziwki już mam we krwi. Jak nie dybiesz na moje złoto, piwo i głowe... słuchasz co do Ciebie mowie to sie bać mnie nie musisz... Słychać co mowie?! No! Cel podróży: Że co? Żem niby za stary już do wojaczki? Wojna idzie! Nigdzie tak nie zarobisz jak na wojnie... Kupców łupić można... wioski łupić można... a co najważniejsze, wojska zaciężne są potrzebne... Jak to jakie? Zacięzne... Najemniki co za złoto walczą... Myślem zbiore jeszcze pare takich psów wojny jak ja... zarobim troche to przy grzanym piwie i w towarzystwie ślicznej dziwki bedzie można złożyć głowę... Co patrzasz? Sam mówiłeś żem staruch... umierać trza... PS. Wybaczcie za off top... Tak wygląda krasnolud PS.2. Wszelkie prawa do opisu zastrzeżone. Nie zezwalam na rozpowszechnianie czy to w całości czy we fragmentach w żaden możliwy lub niemożliwy sposób. |
|
Post #15
30 Apr 2006, 20:28
Thorsten w skrocie ALL RIGHTS RESERVED 😛 😛 😛
|
|
Post #16
30 Apr 2006, 20:30
Tak... Mniej więcej o to mi chodziło. Przekaz zawiły, ale zrozumiały 😉
I po polsku ladniej brzmi... |
|
Post #17
30 Apr 2006, 20:55
no tak troche sobie poczytałem WASZE posty i dochodze do jednego prostego wniosku... moze i niektórzy z WAS mają jakieś pojęcie o klimacie gier ale większość z tych postów to nic nie znaczące badziewie... po co opisywac historie na 100 linijek z której z całym szacunkiem GÓWNO wynika... osobiście podoba mi sie pomysł pisania opisu postaci bo powoduje to w pewien sposób że gracz związuje sie ze swoją postacią to jest jak najbardziej FAJNE... ale chyba zapominacie o jednej zasadniczej rzeczy to jest GRA PC po co pisać głupoty co ta postac nie robiła bo to nic nie znaczy w zasadnie jak sie bliżej przyjrzymy to zaczynamy na 1 lvl i może nas ubić nawet 3 lvl skorpion... chcecie pisać długie historie spoko nie mam problemu ale niech WAM sie nie wydaje że jesteście niewaidomo czym bo mam doświadczenie i już nie jedną historie napisałem ale do tak zwanego "papierowego RPG" jeśli wiecie o czym mówie tam mamy ogromną swobode działania i każde nasze słowo możemy podeprzeć faktami czego w grze PCzrobić sie nie da... więc dajcie sobie spokój z hamskimi komentami... Wydaje sie niektórym z WAS że znacie klimat Warcrafta a tak naprawde nie wiecie o tym NIC!!!... ciekawe jak macie zamiar odgrywać postacie skoro w tej całej historii nie mozesz sie podrapać nawet po dupie a dlaczego?? bo GRA NA TO NIE POZWALA... ale spoko moze troszeczke w pewnych momentach przesadziłem w oppisie mojej ostacie ale to wszystko da sie zmienić i tak mam zamiar zrobić a ty kosa czy jak sie tam zwiesz walnij sie w łeb zanim coś napiszesz... tym bardziej jesli nie wiesz do kogo piszesz... POZDRO dla tych NORMALNYCH GRACZY....
|
|
Post #18
30 Apr 2006, 21:00
ladne podsumowanie
Z kompletnym Brakiem szacunku Jontek 🙄 |
|
Post #19
30 Apr 2006, 21:14
jak by nie patrzec jest w tym duzo racji 😢
|
|
Post #20
01 May 2006, 08:35
moim zdaniem fajne 😀 daje +
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |